Adam Śmietański | Studencki Festiwal Informatyczny

16. Studencki Festiwal Informatyczny

- Październik 2020 |
16 edycja 2020

Adam Śmietański

Pochodzi z: Newcastle, UK
Edycja: 16

Kim jest Adam?

Swoją 10-letnią karierę jako grafik koncepcyjny rozpocząłem pracując niezależnie w różnych branżach, takich jak gry komputerowe czy portale literackie. Po dołączeniu do zespołu 11Bit Studios w 2013 r. oprócz pracy grafika komputerowego zacząłem również rozwijać swoje umiejętności w zakresie game designu. Szczególnym zainteresowaniem darzyłem psychologię gier komputerowych, oraz metody ich projektowania. Doświadczenie zdobyte w branży gier otwozylo przede mna możliwość występowania w charakterze  prelegenta na wydazeniach takich jak Promised Land Art Festival czy Digital Dragons. Obecnie pracuje jako grafik koncepcyjny w firmie Atomhawk na Północy Anglii, gdzie razem z międzynarodowym zespołem artystów tworzymy grafikę dla klientów z całego świata.

Pytania

Jakie są twoje największe porażki?

Moją największą porażką była współpraca z zespołem w roli doświadczonego seniora i pewnego rodzaju mentora. Zawiodłem jako osoba odpowiedzialna za rozwój projektu i nie dostarczyłem moim kolegom potrzebnego wsparcia. Porażka ta boleśnie nauczyła mnie, jak ciężko jest dostrzec swoje wady i brać odpowiedzialność za błędy całego zespołu.

Kto jest dla Ciebie największym autorytetem?

Największym autorytetem jest dla mnie miłość. Miłość daje nam szczęście, miłość to pasja. Miłość motywuje do pokonywania najtrudniejszych przeszkód, do poświęcenia, do ciężkiej pracy. Mówimy o formie najwyższego szczęścia w życiu, kiedy robimy to, co kochamy, kiedy mamy wolność wybierania tego, co naszemu sercu najbliższe. Czasami wbrew zdrowemu rozsądkowi.

W jaki sposób maszyny mogą rzeczywiście zbuntować się przeciwko ludzkości?

Myślę, że aby maszyna potrafiła się zbuntować, musiałaby najpierw rozumieć koncepcję buntu i znać jego praktyczne zastosowanie w schemacie moralnym. Obecnie ciężko mi sobie wyobrazić inną formę buntu niż usterka wynikająca z ludzkiego błędu. Częściej zastanawiam się nad tym, czy maszyna miałaby słuszność buntować się przeciwko człowiekowi i w niektórych kwestiach przyznawałbym w tym wypadku rację maszynom. Coraz częściej słyszę pytania wiążące się z obawami przed buntem maszyn, natomiast sądzę, że w dużym stopniu obawa przed buntem wynika bardziej z naszej samooceny niż faktycznego zagrożenia. Chociaż maszyny zaczynają dominować coraz liczniejsze sfery naszego życia, nie robią tego w wyniku własnych poglądów tylko poprzez zajęcie odpowiedniego miejsca w hierarchii ustalonej przez człowieka. Kiedy maszyna radzi sobie w wykonywaniu danej czynności lepiej niż człowiek, wybór staje po stronie wyższych kompetencji. Odczuwamy lęk przed osiągnięciem punktu, w którym ludzkość może stać się ofiarą własnego systemu wartości, w którym to maszyna będzie zajmowała najwyższe miejsce. Oznaczałoby to utratę wielu przywilejów, którymi ludzkość cieszyła się od początku swojego istnienia, co mogłoby w rzeczywistości doprowadzić do pierwszego buntu ze strony ludzi, a nie maszyn.

Sponsorzy